...to bardzo osobisty, intymny fragment moich myśli i mojego życia, potrzebny głównie mnie, mimo to zapraszam. Na razie spory tu chaos, trochę o wszystkim i trochę o niczym, ale pracuję nad tym.

sobota, 21 marca 2015

Dzień jak co dzień, czyli w oczekiwaniu na wiosnę

Każdy, kto mnie zna, potwierdzi, że bywam malkontentką. To prawda - marudzenie, narzekanie i wypatrywanie wszystkiego złego jest niemal moim hobby. Na szczęście wzięłam się za tę część własnego „ja” i uczę się patrzeć na świat cieplej. Proste to nie jest wcale. Wciąż, w odruchu bezwarunkowym, zdarza mi się jęczeć, że wrr…, brr… i w ogóle fe, ale zauważam jednocześnie, że potrafię uśmiechnąć się szeroko z byle powodu. Gdyby nie ta zmiana, zapewne dziś wybuchłabym spektakularnie lub dałabym się pochłonąć  rozpaczy.

piątek, 20 marca 2015

Przerwa techniczna

yyy...
eee...
tego...
no...

Bardzo bym chciała napisać coś interesującego, ale chyba nie tym razem. Zastanawiam się, czy uda mi się to kiedykolwiek. Od kiedy PRÓBUJĘ prowadzić ten wpiśnik, mój umysł staje okoniem i nie chce współpracować tak, jakbym sobie tego życzyła. Dlatego, po tym zbyt szybkim starcie, musiałam trochę ochłonąć, odpocząć i posprzątać śmietnik w głowie. Z jednej strony - nigdy nie przychodziło mi do głowy tyle ciekawych pomysłów i tematów, z drugiej - nigdy nie miałam tylu trudności w skupieniu uwagi. Najbardziej jednak dokuczają kompleksy...

środa, 18 lutego 2015

Nie chcę do szkoły!

Wbrew pozorom, nie będzie to historia o dzieciaku, któremu nie spodobała się szkoła, ale historia o mojej drodze do zmian. O tym, jak doszło do tego, że z taką ochotą zaczęłam prowadzić te zapiski, zaczęłam obierać cele i działać.
Często słyszę, że ktoś chciałby powrócić do czasów szkolnych, bo ileż łatwiejsze, piękniejsze było wtedy życie. Ja natomiast, nie mam na to najmniejszej ochoty.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Dla tych, którym się chce

Powtarzam się. Trudno. Nie potrafię inaczej.
Nie mogłam się doczekać, a kiedy wreszcie się doczekałam, znów dałam się uwieść… temu, do czego tak bardzo tęsknię. Światło, scena, muzyka, śpiew, wszystko podszyte dawką dobrego humoru i ludzie, ludzie, którym się chce!

piątek, 13 lutego 2015

Tylko trochę o Walentynkach

Wpis, przy okazji walentynek, chciałam początkowo wykorzystać, aby przedstawić pomysł na ozdobę okna, ściany czy co tam jest do ozdobienia (o tym niżej). Ale… cały ten szał z amorem w tle zmusza mnie, by napisać parę słów o moim stosunku do tegoż przesłodkiego dnia lub, jak niektórzy mawiają, święta.

sobota, 24 stycznia 2015

Od czegoś trzeba zacząć

Nie wiem, co mnie zdradziło, ale jeszcze dobrze nie zaczęłam pisać, a Facebook już wie o moich zamiarach i co chwilę podtyka mi jakieś grupy blogujących, a w nich spora liczba uczestników. No tak! Przecież spodziewałam się, że nie będę jedyna! Sama zaglądam na wiele ciekawych blogów. Te nie dość, że ubrane w piękne szaty graficzne, ozdobione cudownymi zdjęciami, to jeszcze doprawione tekstami napisanymi z jajem, naładowane wiedzą i doświadczeniem, pełne zaraźliwego optymizmu, entuzjazmu i (o zgrozo!) ociekające pomysłowością, kreatywnością itp.  Jak tu nie zwątpić?